XXV Niedziela Zwykła (2026)
Jako uczniowie Jezusa budujmy Króleswto Boże na ziemi

W teologii dogmatycznej są tezą, czyli pewnikiem słowa: „Bóg chce zbawienia każdego człowieka”. I to jest cały zamysł przyjścia Pana Jezusa, Syna Bożego na ten świat.

Piękno gór urzeka, kiedy patrzymy z daleka na ośnieżone wierzchołki szczytów, na rozciągający się krajobraz masywu górskiego, a jednak kiedy podejdziemy bliżej, możemy zauważyć plastikowe butelki, puszki po napojach, albo porzucone śmieci, tak samo z człowiekiem z daleka jest tajemniczy, piękny, a kiedy popatrzymy z bliska, zobaczymy jego wady, słabości, a nawet grzechy, dlatego dziś jesteśmy zaproszeni przez Pana Naszego Jezusa Chrystusa do budowania Jego Królestwa, do budowania Jego Kościoła ku świętości. Nie możemy stać na rynku bez pracy, bez zaangażowania się, bez wysiłku, jednak często oglądamy się na bliźniego, porównując się, licząc jego upadki, a nawet zazdroszcząc sukcesów. Uczniowie Jezusa też nie byli bezinteresowni, pytali Pana, a my idąc za Tobą, co otrzymamy? Gdyby byli pod krzyżem jak by zareagowali, kiedy Jezus do przestępcy, powieszonego obok Niego powiedział: „dziś będziesz ze mną w Raju”. Przecież On nawet chwili nie był przy Jezusie, ani chwili nie słuchał Jego nauki, ani razu nie widział Jego cudów. A jednak zobaczył twarz Jezusa i to jemu wystarczyło, aby uwierzyć, że On jest godzien wiary, że on jest godzien zaufania. I wygrał wieczność życie z Nim na zawsze. A my czy się nie ociągamy w całkowitym zaufaniu Jezusowi, czy my nie stajemy na rynku i przyglądamy się błyskotkom tego świata.

Możemy podawać wiele przykładów osób, które uwierzyły w Jezusa w ostatniej chwili życia. „Śpiewający Anioł Europy”, Anna German urodzona w 1936 roku w Uzbekistanie, ogromnie popularna w latach 60 i 70 laureatką kilku festiwali, kiedy zachorowała na nowotwór kości, odradzano jej zajście w ciążę, ona jednak pragnęła potomstwa i urodziła syna. Przyjęła chrzest święty przed śmiercią w 1982 roku, w wieku 46 lat. Jej syn jest naukowcem.

Jesteśmy powołani jako chrześcijanie do dawania świadectwa Jezusowi. Piękne świadectwo przed światem swojej wiary dał 34-letni piłkarz brazylijski Neymar Silva Santos. Były mistrzostwa świata w piłce nożnej. Nie wolno dawać świadectwa przez napisy na koszulkach sportowych czy jakimi innymi znakami o Bogu, On przechytrzył niedowiarków w taki sposób, iż po meczu przyniesiono na rękach jego córeczkę, a na jej kołnierzyku było napisane: Jezus 100% Jezus. I to uchwyciły kamery i poszło to w świat.

Jesteśmy w różnych sytuacjach życiowych, pragniemy czynić dobro, nieraz grzeszymy, to jest ciemność w naszym życiu, ale możemy nie zauważyć, że czyniąc dobro, również możemy popadać w ciemność, np. kiedy czyniąc dobro, szukamy własnej chwały, poklasków, samozadowolenia, jaki to ja jestem wspaniały, mądry, lepszy od innych, a więc czyniąc dobro, również możemy grzeszyć. Jakie jest na to lekarstwo? Posłuchajmy słów świętego Sylwana Atoskiego i weźmy sobie do serca jego słowa:

„Bóg jest tak blisko nas, bliżej niż powietrze, którym oddychamy, powietrze dociera do serca człowieka, a Bóg żyje w samym sercu, oto nasza radość. Bóg jest z nami i w nas, niestety nie wszyscy o tym wiedzą, bo Bóg przebywa w sercu pokornym". Amen.
(o. K.)

400 lat franciszkanów

565 lat franciszkanów

we Wschowie

We Wschowie początki fundacji franciszkańskiej sięgają roku 1457, kiedy to mieszczanie i magistrat królewskiego miasta Wschowy, ofiarowali bernardynom teren pod budowę kościoła i klasztoru. W 1462 r. z ofiar mieszczan i okolicznej szlachty zbudowano kościół i klasztor pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu i św. Bernardyna ze Sieny. Klasztor początkowo należał do prowincji czesko-austriackiej.

W roku 1467 wszedł w skład nowo powstałej polskiej prowincji obserwantów. W latach 1456 – 1558, klasztor pomyślnie się rozwijał, a zakonnicy prowadzili bez większych przeszkód swoją działalność duszpasterską.

 

Czytaj dalej na temat historii klasztoru

 

 

800 lat zakonu

1W 1209 roku św. Franciszek z Asyżu założył nowy zakon w Kościele. Siebie i swoich towarzyszy nazywał braćmi mniejszymi (łac. fratres minores) - chciał przez to podkreślić, że ich życie ma polegać nie na wywyższaniu się, ale na świadomym wyborze małości (łac. minoritas), uniżoności.

2Do takiej postawy zachęcał Chrystus w Ewangelii, a Franciszek nakazał w regule praktykować życie w ubóstwie i uniżeniu. Pierwszych zakonników nazywano Pokutnikami z Asyżu, dopiero później przyjęła się nazwa franciszkanie (od imienia św. Franciszka). Do XV wieku istniał jeden zakon franciszkański.

3W wyniku uwarunkowań na tle kulturowym, historycznym, geograficznym oraz na skutek różnic w praktycznym stosowaniu reguły, w XV i XVI w. wyłoniły się istniejące do dzisiaj trzy niezależne zakony franciszkańskie: Zakon Braci Mniejszych Konwentualnych, Zakon Braci Mniejszych i Zakon Braci Mniejszych Kapucynów.

800 lat zakonu