Święto św. Antoniego Padewskiego (2026)           

Św. Antoni wzorem ucznia i misjonarza Jezusa Chrystusa

Umiłowani uczniowie Jezusa Chrystusa i czciciele św. Antoniego z Padwy.
Przeżywamy uroczystość odpustową ku czci św. Antoniego, w szczególnym roku ogłoszonym przez papieża Leona XIV Rokiem św. Franciszka z Asyżu. W Kościele w Polsce obecny rok duszpasterski przypomina nam, że od momentu naszego Chrztu świętego zostaliśmy uczniami Jezusa Chrystusa i jesteśmy powołani do tego by w życiu być Jego świadkami i misjonarzami. Spróbujmy zastanowić się jakim uczniem Jezusa, a zarazem świadkiem i misjonarzem Jezusa był św. Antoni Padewski? Czego możemy i powinniśmy nauczyć się od św. Antoniego, który jest pięknym wzorem świętości życia?   

Gdy patrzymy na św. Antoniego, to najczęściej widzimy w nim „Świętego od cudów”! Najczęstszą prośbą jaką kierują do niego jego czciciele, to prośba o pomoc w odnalezieniu rzeczy zagubionych. Ale dzisiaj coraz częściej prosimy go, by pomógł komuś odnaleźć zagubioną drogę do Boga i do wiary, zagubioną miłość do Chrystusa i do drugiego człowieka. Coraz częściej prosimy, aby św. Antoni odnalazł zagubione dzieci, wnuki, współmałżonków, osoby które kochamy, a które z różnych powodów odeszły od Boga, od Kościoła, od Sakramentów świętych, od Rodziny… i sprowadził z powrotem na właściwą drogę.

Życie św. Antoniego i jego świętość to zapewne wielki dar dla Kościoła, dla świata i dla każdego z nas. W wieku 15 lat poprosił o przyjęcie do Zakonu Augustianów. Gdy później poznał grupę franciszkanów z Asyżu zmierzających do Maroka, by tam dawać świadectwo Ewangelii i to nawet za cenę męczeństwa, postanowił dołączyć do uczniów św. Franciszka z Asyżu, przyjmując imię Antoni. Święcenia kapłańskie przyjął w wieku 25 lat. I choć żył zaledwie 36 lat, to jego życie było naprawdę piękne i wyjątkowe…, było życiem opartym na Bogu, na wierze i na miłości. Jego życie obfitowało też w wiele cudów, a jego kazania o Bogu porywały zarówno dzieci, młodzież jak i dorosłych…, i nigdy nie nużyły.   

Św. Antoni przeniknięty Bożą miłością, której doświadczał na codziennej modlitwie i na Eucharystii, zapatrzony w Jezusa i zakochany w Jezusie, adorujący Jezusa w betlejemskim żłóbku i na Golgocie, ukazuje nam, współczesnym uczniom Jezusa, w jakim kierunku powinna iść odnowa chrześcijańskiego życia i odnowa całego świętego Kościoła Chrystusowego. Ta odnowa nie może dokonać się inaczej jak przez modlitwę i życie Ewangelią! My dzisiejsi ludzie Kościoła
i zarazem uczniowie Jezusa, myśląc o nawróceniu i przemianie życia, powinniśmy zacząć od gorliwej, wytrwalej i pełnej wiary modlitwy. Musimy najpierw osobiście na modlitwie  doświadczyć Bożej miłości, doświadczyć, że Bóg nas kocha, a my kochamy Boga, by potem tą Bożą miłością żyć każdego dnia i dzielić się nią z naszymi bliźnimi.

Św. Antoni w swoich kazaniach mówił o modlitwie jako o miłosnym związku, w którym człowiek pragnie z miłością w sercu rozmawiać każdego dnia ze swoim Panem. W jednym ze swoich kazań naucza, że „miłość jest duszą wiary, czyni ją żywą; bez miłości wiara umiera”… „jedynie dusza, która się modli może czynić postępy w życiu duchowym i w miłości”. A zatem kluczem do wzrastania w wierze i miłości jest modlitwa! Osłabienie wiary i miłości, zarówno do Boga, jak i do drugiego człowieka, zaczyna się wtedy gdy ktoś zaniedbuje codzienną modlitwę lub w ogóle przestaje się modlić!! Zgodnie z jego nauczaniem na dobrą modlitwę składają się cztery nieodzowne postawy: 1/ najpierw należy z ufnością otworzyć przed Bogiem swoje serce; 2/ należy z Bogiem rozmawiać serdecznie dostrzegając Jego obecność w sobie; 3/ należy przedstawić Bogu swoje potrzeby i prośby, 4/ by na końcu Boga uwielbić i Bogu dziękować. Posłuchajmy
św. Antoniego i postawmy w naszym życiu na codzienną modlitwę.

Św. Antoni zdawał sobie sprawę, że obok modlitwy, do dobrego chrześcijańskiego życia, do duchowego wzrostu i osiągnięcia świętości potrzebna jest Ewangelia Jezusa Chrystusa. To na Chrystusie i Jego Ewangelii, św. Antoni zbudował swoje święte życie!! To Chrystus i Ewangelia stały się dla niego regułą codziennego życia!! W Ewangelii upatrywał źródło dobrego chrześcijańskiego życia i wszelkiego ludzkiego szczęścia. Takiego życia opartego na Ewamgelii, nauczył się zapewne od św. Franciszka z Asyżu, gdyż należał do grona jego pierwszych uczniów. Św. Franciszek na początku swojej Reguły napisał, że „Reguła i życie Braci Mniejszych polega na zachowywaniu świętej Ewangelii Pana naszego Jezusa Chrystusa…”. Kazania i nauczanie św. Antoniego „było nieustannym i niestrudzonym głoszeniem Ewangelii. Głoszeniem prawdziwym, odważnym i przejrzystym”. Uczył, że w Słowie Bożym tkwi tak wielka „moc i potęga, że jest ono dla Kościoła podporą i siłą żywotną, a dla synów Kościoła utwierdzeniem wiary, pokarmem duszy oraz źródłem czystym i stałym życia duchowego”.
Św. Jan Paweł II w czasie pielgrzymki do sanktuarium św. Antoniego w Padwie w 1982r., powiedział: „Św. Antoni nauczał z naciskiem, że należy uczynić Chrystusa i Jego Ewangelię trwałym punktem odniesienia do życia codziennego, dla prywatnych i publicznych decyzji moralnych; wszystkim też zalecał, by z tego źródła czerpali odwagę do konsekwentnego głoszenia orędzia zbawienia”.
Kochani uczniowie Jezusa i czciciele św. Antoniego Padewskiego! Wpatrzeni w tego wielkiego Świętego powinniśmy na nowo odkryć wartość i bogactwo Ewangelii. To z Ewangelii powinniśmy uczyć się i uczyć innych, jak należy żyć na co dzień z Bogiem
i ludźmi, jak naśladować i głosić innym Chrystusa, bo mamy dzisiaj ogromny problem z przekazem wiary młodemu pokoleniu, które bardzo często nie chce nas słuchać. Św. Jan Paweł II zachęcał: „Żyj tak, aby ludzie pytali cię o Boga”!! 

Moi Kochani! Najlepszym ekspertem od życia jest nie kto inny jak tylko Pan Bóg!! Najlepszym ekspertem od życia jest Jezus Chrystus!! Lepszego eksperta od życia nie znajdziemy, choć tak wielu dzisiaj chce nam wmówić w mediach i w środkach społecznego przekazu, że to właśnie oni najlepiej wiedzą jak powinniśmy żyć i że to ich powinniśmy słuchać!? Iluż my dzisiaj mamy tzw. „ekspertów” od życia!?... Uważajmy kogo w życiu słuchamy, kogo słuchają dzieci i mlodzież!?
Z Ewangelii powinniśmy czerpać siły do walki
z pychą, która sprawia, że wielu uważa się za mądrzejszych od Boga: nie chcą Boga słuchać i nie chcą żyć według Bożych Przykazań.
Ewangeliczne zasady  życia powinny nam pomagać przezwyciężać egoizm i popełniane grzechy, które niszczą to co najważniejsze i najcenniejsze w życiu…, niszczą miłość do Boga
i do naszych bliźnich w nas samych i w naszych rodzinach. Zobaczmy co dzieje się z ludźmi, którzy przestali w swoim życiu słuchać Pana Boga…, jaki oni mają potem problem z miłością, bo nie potrafią kochać!! 
Ewangelia podpowiada nam również, jak w naszych czasach walczyć z szatanem i jego ludźmi, których tak wielu dzisiaj wokół nas, a szczególnie  w intrenecie, telewizji i radiu.
Czy słyszycie jak szatan chwali się każdego dnia, ile zła uczynił przez swoich ludzi!?… Wystarczy posłuchać codziennych „Dzienników” i „Wiadomości”!! Przeciwieństwem złych wiadomości jest „Dobra Nowina”, czyli dobre wiadomości płynące od Jezusa z Jego Ewangelii. Dlatego ją powinniśmy czytać i rozważać oraz głosić innym, o niej też rozmawiać!
Każda chwila naszego życia, to nieustanne dokonywanie wyborów między dobrem, a złem. Każdego dnia musimy podejmować decyzje, które powinny być zgodne z Bożymi Przykazaniami i Bożym Prawem. A to nie jest łatwe, tym bardziej że tak wiele podpowiedzi daje nam dzisiaj tzw. „świat”, podpowiedzi bardzo często niewłaściwych i złych!
Bądźmy na co dzień dobrymi uczniami i odważnymi świadkami Jezusa, których serca wypełnione będą Bożą miłością, dobrocią i pokojem.
Niech codzienna modlitwa i codzienna lektura Pisma Świętego pomogą nam innych przyciągnąć do Jezusa i do Jego Kościoła, podobnie jak to czynił w swoim życiu św. Antoni Padewski. Amen.
(o.R.)

400 lat franciszkanów

565 lat franciszkanów

we Wschowie

We Wschowie początki fundacji franciszkańskiej sięgają roku 1457, kiedy to mieszczanie i magistrat królewskiego miasta Wschowy, ofiarowali bernardynom teren pod budowę kościoła i klasztoru. W 1462 r. z ofiar mieszczan i okolicznej szlachty zbudowano kościół i klasztor pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu i św. Bernardyna ze Sieny. Klasztor początkowo należał do prowincji czesko-austriackiej.

W roku 1467 wszedł w skład nowo powstałej polskiej prowincji obserwantów. W latach 1456 – 1558, klasztor pomyślnie się rozwijał, a zakonnicy prowadzili bez większych przeszkód swoją działalność duszpasterską.

 

Czytaj dalej na temat historii klasztoru

 

 

800 lat zakonu

1W 1209 roku św. Franciszek z Asyżu założył nowy zakon w Kościele. Siebie i swoich towarzyszy nazywał braćmi mniejszymi (łac. fratres minores) - chciał przez to podkreślić, że ich życie ma polegać nie na wywyższaniu się, ale na świadomym wyborze małości (łac. minoritas), uniżoności.

2Do takiej postawy zachęcał Chrystus w Ewangelii, a Franciszek nakazał w regule praktykować życie w ubóstwie i uniżeniu. Pierwszych zakonników nazywano Pokutnikami z Asyżu, dopiero później przyjęła się nazwa franciszkanie (od imienia św. Franciszka). Do XV wieku istniał jeden zakon franciszkański.

3W wyniku uwarunkowań na tle kulturowym, historycznym, geograficznym oraz na skutek różnic w praktycznym stosowaniu reguły, w XV i XVI w. wyłoniły się istniejące do dzisiaj trzy niezależne zakony franciszkańskie: Zakon Braci Mniejszych Konwentualnych, Zakon Braci Mniejszych i Zakon Braci Mniejszych Kapucynów.

800 lat zakonu