Św. Jan Paweł II, Uczeń – Misjonarz (2026)

W niedzielę 11 października będziemy przeżywali w Polsce XXVI Dzień Papieski pod hasłem: ”Św. Jan Paweł II, Uczeń – Misjonarz”.

„Musicie myśleć o sobie w kategoriach uczniów Chrystusa. Chrystus wciąż ma uczniów, wszyscy jesteśmy Jego uczniami” - św. Jan Paweł II, Częstochowa, 6 czerwca 1979 r.
W jednym z dokumentów Kościoła czytamy, że „Kościół jest powołany do kształtowania wszystkich swoich członków na uczniów i misjonarzy Chrystusa”.
Papież Franciszek w adhortacji Evangelii gaudium napisał: „Na mocy otrzymanego Chrztu, każdy członek Ludu Bożego stał się uczniem misjonarzem… Każdy chrześcijanin jest misjonarzem w takiej mierze, w jakiej spotkał się
z miłością Boga w Chrystusie Jezusie”.
Postawa ucznia-misjonarza jest ukazana wielokrotnie
w Biblii. W opisie powołania dwunastu apostołów wg św. Marka czytamy: „I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki, i by mieli władzę wypędzać złe duchy”. Każdy z apostołów jest najpierw uczniem, który towarzyszy Jezusowi, ale po to, by potem być posłanym i głosić Dobrą Nowinę.

Jeżeli jesteśmy naprawdę uczniami Chrystusa, to nie możemy nie być Jego misjonarzami, nie możemy się Jezusem nie dzielić, nie możemy Jezusa nie głosić innym. Jeżeli więc w codziennym życiu nie jestem misjonarzem, to czy naprawdę jestem uczniem Jezusa? Czy naprawdę w swoim życiu spotkałem i poznałem Chrystusa? 

Aby być uczniem Jezusa i Jego misjonarzem, to trzeba w swoim życiu Jezusa poznać, pokochać i naśladować. Te trzy postawy: poznać – pokochać – naśladować - stanowią program bycia uczniem i misjonarzem Jezusa.

W Orędziu na XII Światowe Dni Młodych, św. Jan Paweł II wzywał młodych, a dzisiaj wzywa także każdego z nas: „tak jak pierwsi uczniowie - pójdźcie za Jezusem! Nie bójcie się zbliżyć do Niego, przekroczyć progu Jego domu, rozmawiać z Nim twarzą w twarz, jak z przyjacielem. Nie bójcie się «nowego życia», które On wam ofiarowuje (…) Odrzućcie powierzchowność i lęk! (...) rozmawiajcie z Jezusem poprzez modlitwę i słuchanie słowa; doświadczajcie radości pojednania w sakramencie pokuty; przyjmujcie Ciało i Krew Chrystusa w Eucharystii; przyjmujcie Go i służcie Mu w braciach. (…) Oświeceni słowem i umocnieni chlebem Eucharystii, jesteście powołani (…), by być wiarygodnymi świadkami Ewangelii Chrystusowej, która wszystko odnawia”.
Św. Jan Paweł II zwracał uwagę, że aby być uczniem – misjonarzem Jezusa, trzeba traktować chrzest, nie jako coś co kiedyś w moim życiu było, ale przyjęty chrzest należy traktować jako zaproszenie do budowania głębokiej relacji z Bogiem przez modlitwę, rozważanie Słowa Bożego i życie sakramentalne, co dokonuje się we wspólnocie Kościoła. W ten sposób człowiek co raz głębiej poznaje Boga,  doświadcza miłości i działania Boga w swoim życiu.

Właściwą odpowiedzą na miłość Boga, może być tylko miłość, zarówno Chrystusa, jak i naszych bliźnich. Jako uczniowie – misjonarze mamy naśladować Jezusa, kochając Boga z całego serca, a naszych bliźnich miłością bezinteresowną, dając im to co mamy najcenniejszego – Dobrą Nowinę o Jezusie i o tym, że Bóg jest Miłością;

Warto też mieć świadomość, że misjonarz to nie jest ktoś kto czeka, aż ktoś do niego przyjdzie. Misjonarz nie czeka, aż ktoś go poprosi, żeby on do niego przemówił, żeby on się czymś podzielił. Misjonarz jest tym, który idzie pierwszy i z radością głosi Ewangelię Jezusa o miłości Boga.
Pamiętajmy, że najskuteczniejszym sposobem przekazywania Dobrej Nowiny o Miłości Boga jest zawsze świadectwo życia. Św. Jan Paweł II w „Redemptoris Missio” naucza, że "Człowiek współczesny bardziej wierzy świadkom, aniżeli nauczycielom (…) Świadectwo życia chrześcijańskiego jest pierwszą i niezastąpioną formą misji. (…) Pierwszą formą świadectwa jest samo życie misjonarza, rodziny chrześcijańskiej i kościelnej wspólnoty, które uwidacznia nowy sposób postępowania (…).
Nasi bliźni patrząc na nasze życie mają więc odkryć Kim jest i jaki jest Jezus! Patrząc na świadectwo naszego życia nasi bliźni, szczególnie dzieci i młodzież, mają zachwycić się Jezusem, poznać Go i pokochać oraz w swoim życiu Jezusa naśladować! Amen.
(o.R.)

400 lat franciszkanów

565 lat franciszkanów

we Wschowie

We Wschowie początki fundacji franciszkańskiej sięgają roku 1457, kiedy to mieszczanie i magistrat królewskiego miasta Wschowy, ofiarowali bernardynom teren pod budowę kościoła i klasztoru. W 1462 r. z ofiar mieszczan i okolicznej szlachty zbudowano kościół i klasztor pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu i św. Bernardyna ze Sieny. Klasztor początkowo należał do prowincji czesko-austriackiej.

W roku 1467 wszedł w skład nowo powstałej polskiej prowincji obserwantów. W latach 1456 – 1558, klasztor pomyślnie się rozwijał, a zakonnicy prowadzili bez większych przeszkód swoją działalność duszpasterską.

 

Czytaj dalej na temat historii klasztoru

 

 

800 lat zakonu

1W 1209 roku św. Franciszek z Asyżu założył nowy zakon w Kościele. Siebie i swoich towarzyszy nazywał braćmi mniejszymi (łac. fratres minores) - chciał przez to podkreślić, że ich życie ma polegać nie na wywyższaniu się, ale na świadomym wyborze małości (łac. minoritas), uniżoności.

2Do takiej postawy zachęcał Chrystus w Ewangelii, a Franciszek nakazał w regule praktykować życie w ubóstwie i uniżeniu. Pierwszych zakonników nazywano Pokutnikami z Asyżu, dopiero później przyjęła się nazwa franciszkanie (od imienia św. Franciszka). Do XV wieku istniał jeden zakon franciszkański.

3W wyniku uwarunkowań na tle kulturowym, historycznym, geograficznym oraz na skutek różnic w praktycznym stosowaniu reguły, w XV i XVI w. wyłoniły się istniejące do dzisiaj trzy niezależne zakony franciszkańskie: Zakon Braci Mniejszych Konwentualnych, Zakon Braci Mniejszych i Zakon Braci Mniejszych Kapucynów.

800 lat zakonu