Uroczystość NMP Królowej Polski (2026
Maryja naszą Matką i Królową  

W tę dzisiejszą uroczystość uświadamiamy sobie kolejny raz, coś naprawdę wielkiego i niesamowitego…, że Maryja jest nie tylko Matką Jezusa, ale jest także naszą Matką, jest Matką twoją i moją, jest Matką każdego z nas! Ale dla nas Polaków Maryja jest nie tylko Matką, ale jest także Królową…, jest Królową Polski i główną Patronką naszej Ojczyzny. 

Maryja jako Matka i Królowa Polski na trwałe wpisana jest w historię i dzieje naszej Ojczyzny. Jej macierzyńska miłość i królewska moc, od wieków przenika historię Polski, i tak jest aż do dzisiaj. 
Maryja jako Matka i Królowa jest z nami każdego dnia! To Ona, jak śpiewamy w jednej z pieśni, jest Matką „która wszystko rozumie, która sercem ogarnia każdego z nas… To Ona dobro zobaczyć w nas umie”. 
To Maryja jako nasza Matka i Królowa, wyprasza u Swojego Syna, dla nas i dla naszej Ojczyźny potrzebne łaski. Modli się z nami, modli się za nas, modli się za Polskę. Otacza nas i naszą Ojczyznę swoją przemożną opieką, gdy uciekamy się pod Jej obronę. Wstawia się za nami u Boga, szczególnie zapewne w tych trudnych chwilach naszego życia i bolesnych wydarzeniach w naszej Ojczyźnie.

W dzisiejszą uroczystość, w Liturgii Słowa, czytany jest fragment z Ewangelii według św. Jana, ukazujący scenę umierania Jezusa na Krzyżu. Ta scena jest bardzo przejmująca. Matka patrzy na cierpienia swojego konającego Syna. Jezus z wysokości krzyża patrzy na boleść swojej Matki i przekazuje Jej przed śmiercią ostatnią swoją wolę: „Niewiasto oto syn Twój”, a do stojącego pod krzyżem wraz z Maryją Jana, Jezus kieruje słowa: „Synu oto Matka twoja”. I choć w tej scenie jest tyle bólu i cierpienia, to zarazem słowa wypowiedziane przez Jezusa z Krzyża, są Dobrą Nowiną zarówno dla Maryi i ucznia Jana, jak i dla nas wszystkich uczniów Jezusa, którzy od momentu Chrztu świętego, zostaliśmy włączeni do Chrystusowego Kościoła. Jezus - Bóg, który bardzo nas kocha, zostawia nam swoją ukochaną  Matkę, aby była także naszą Matką!
Warto zwrócić uwagę, że dokonało się to u stóp Krzyża. W ten sposób Jezus pragnie podkreślić, że gdy w życiu będzie nam ciężko, gdy pojawi się kolejny życiowy krzyż, gdy będzie nas przygniatać cierpienie, to wtedy zawsze możemy liczyć na pomoc i wsparcie naszej ukochanej Matki i Królowej. 

Ale fakt, że Maryja jest naszą Matką i Królową Polski, powinno uświadomić nam, że mamy też wobec Maryi obowiązki. To przede wszystkim obowiązek czci i szacunku. To także obowiązek obrony Maryi przed złymi ludźmi… tak obrony przed złymi ludźmi!! Bo przecież i w naszej Ojczyźnie w różny sposób atakuje się Matkę Najświętszą i bezcześci się Jej Wizerunki! Dlatego jako Jej dzieci musimy odważnie stawać w obronie naszej Matki i Królowej, a nie tylko uciekać się pod Jej obronę, gdy potrzebujemy Jej pomocy! Jezus ofiarując nam Maryję, jako naszą Matkę, bardzo nam ufa i na nas liczy! Liczy na to, że będziemy Maryję w naszym życiu kochali, że będziemy się Nią opiekowali, że naszej Królowej Polski będziemy wiernie służyli i zawsze Jej bronili! 

Królowanie Maryi i Jej matczyna opieka nad każdym z nas, nad naszymi Rodzinami, nad naszą Ojczyzną zobowiązuje nas także do wdzięczności wobec naszej Matki. Ta nasza wdzięczność, to nie tylko zakładane na Jej skronie złote korony, czy przynoszone kwiaty przed Jej ołtarze i figury. Nasza wdzięczność - to przede wszystkim pełna miłości i ufności codzienna modlitwa do Matki Najświętszej. Nasza wdzięczność wobec naszej Matki i Królowej - to gorliwy udział w nabożeństwach majowych i październikowych. Nasza wdzięczność - to codzienne odmawianie Różańca, o co tak bardzo prosi nas Maryja, nasza Matka. Nasza wdzięczność wobec Maryi - to także spełnienie Jej wielkiej prośby o pierwszosobotnie nabożeństwa wynagradzające Jej Niepokalanemu Sercu. Nasza wdzięczność wobec naszej Matki i Królowej - to także nasze codzienne życie pełne wiary i miłości, to posłuszeństwo i wierność wobec Jej Syna Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła. Tylko ten kto naprawdę kocha, potrafi być wdzięczny! 

Maryjo Królowo Polski, zapeaniam Ciebie, że jestem przy Tobie, pamiętam o Tobie i czuwam. Amen.  
(o.R.)

400 lat franciszkanów

565 lat franciszkanów

we Wschowie

We Wschowie początki fundacji franciszkańskiej sięgają roku 1457, kiedy to mieszczanie i magistrat królewskiego miasta Wschowy, ofiarowali bernardynom teren pod budowę kościoła i klasztoru. W 1462 r. z ofiar mieszczan i okolicznej szlachty zbudowano kościół i klasztor pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu i św. Bernardyna ze Sieny. Klasztor początkowo należał do prowincji czesko-austriackiej.

W roku 1467 wszedł w skład nowo powstałej polskiej prowincji obserwantów. W latach 1456 – 1558, klasztor pomyślnie się rozwijał, a zakonnicy prowadzili bez większych przeszkód swoją działalność duszpasterską.

 

Czytaj dalej na temat historii klasztoru

 

 

800 lat zakonu

1W 1209 roku św. Franciszek z Asyżu założył nowy zakon w Kościele. Siebie i swoich towarzyszy nazywał braćmi mniejszymi (łac. fratres minores) - chciał przez to podkreślić, że ich życie ma polegać nie na wywyższaniu się, ale na świadomym wyborze małości (łac. minoritas), uniżoności.

2Do takiej postawy zachęcał Chrystus w Ewangelii, a Franciszek nakazał w regule praktykować życie w ubóstwie i uniżeniu. Pierwszych zakonników nazywano Pokutnikami z Asyżu, dopiero później przyjęła się nazwa franciszkanie (od imienia św. Franciszka). Do XV wieku istniał jeden zakon franciszkański.

3W wyniku uwarunkowań na tle kulturowym, historycznym, geograficznym oraz na skutek różnic w praktycznym stosowaniu reguły, w XV i XVI w. wyłoniły się istniejące do dzisiaj trzy niezależne zakony franciszkańskie: Zakon Braci Mniejszych Konwentualnych, Zakon Braci Mniejszych i Zakon Braci Mniejszych Kapucynów.

800 lat zakonu