Wtorek - IV Tygodnia Wielkanocy (2026) 
Głosić Ewangelię - to zadanie każdego ucznia Chrystusa

Obecny Rok Duszpasterski w Kościele w Polsce przypomina nam, że jako uczniowie Jezusa mamy być także Jego misjonarzami i świadkami w codziennym naszym życiu. W tym  Tygodniu w Kościele modlimy się o nowe powołania kapłańskie. Przeżywamy również Jubileuszowy Rok św. Franciszka z Asyżu, ogłoszony przez papieża Leona XIV, na pamiątkę 800.lecia jego śmierci. Dzisiaj słyszymy w czytaniu z Dziejów Apostolskich, jak uczniowie Jezusa z powodu prześladowania w różnych miejscach głosili Dobrą Nowinę o Panu Jezusie: „A ręka Pańska była z nimi, bo wielka liczba uwierzyła i nawróciła się do Pana”.  

Rozważmy dzisiaj, jakie podstawowe zadanie postawił Jezus Chrystus przed swoimi uczniami, których przez Chrzest święty włączył do swojego Kościoła? ... A więc jakie zadanie Chrystus stawia także przed każdym z nas? 
Podstawowym zadaniem chrześcijan jest głoszenie Chrystusowej Ewangelii przez nauczanie i świadectwo życia. Do Apostołów Jezus powie: „Idźcie na cały świat i nauczajcie wszystkie narody… Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem”. Reguła św. Franciszka z Asyżu rozpoczyna się od słów: „… życie Braci Mniejszych jest takie: zachowywać świętą Ewangelię Pana naszego Jezusa Chrystusa”. A do wszystkich, bez wyjątku, swoich uczniów Jezus powie: „Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem”.

Jako uczniowie Jezusa mamy zatem uczyć się życia od Niego oraz słowem i przykładem naszego życia świadczyć o Jezusie wśród naszych bliźnich. Naszego  chrześcijańskiego  życia nie możemy więc zamknąć tylko do odmawiania pacierzy, uczestniczenia w Mszach świętych, czy korzystania z Sakramentów świętych. Konieczne jest także nasze codzienne życie według zasad, które Jezus zostawił nam w swojej świętej Ewangelii! Konieczne jest więc dostosowanie naszych myśli, słów i czynów do Jezusa, aby iść za Nim i za Jego przykładem. 

Św. Cyprian z Kartaginy podkreśla w swoim nauczaniu: „Jak może ktoś mówić, że wierzy w Chrystusa, skoro nie czyni tego, co Chrystus nakazuje”. To w Ewangelii świętej odkrywamy najwyższą wartość poznania Jezusa Chrystusa - jak zaznacza św. Paweł w Liście do Filipian. To z Ewangelii możemy nauczyć się, w jaki sposób  naśladować i kroczyć Jego śladami. Tylko ten kto pozna życie Jezusa, może potem nauczyć się życia opartego na Ewangelii. Kto pozna Jezusa, zachwyci się Jezusem, będzie też w stanie Jezusa pokochać. Przecież kiedy się kogoś kocha, pragnie się poznać nawet najmniejsze szczegóły z jego życia, jego charakteru, jego sposobu postępowania itd. Dlatego powinniśmy codziennie czytać Ewangelię z wielkim pragnieniem poznania i pokochania Jezusa. Nie możemy jednak czytać Ewangelię, tak jak gdyby chodziło o jakąś zwykłą książkę. Naszej lekturze Biblii powinna towarzyszyć także modlitwa, gdyż wiemy, że to Bóg jest głównym autorem Pisma świętego. Jak podkreślał św. Augustyn: „Powinniśmy słuchać Ewangelii, jak gdyby Pan był przy nas obecny i do nas mówił. Nie powinniśmy mówić: jakże szczęśliwi byli ci, którzy mogli Go widzieć. Wielu bowiem z tych, którzy Go widzieli, ukrzyżowało Go, a wielu z tych, którzy Go nie wiedzieli, uwierzyło w Niego. Słowa, które wyszły z ust Pana zostały zapisane, przechowane i zachowane dla nas”. 

Aby owocnie czytać i rozważać Ewangelię świętą, powinniśmy to czynić z wiarą, wiedząc, że zawiera ona nieomylną i zarazem zbawczą prawdę. Powinniśmy czytać Ewangelię świętą z wielką z pobożnością i zarazem z wielką troską o świętość naszego życia.

Jeżeli my uczniowie Jezusa, którzy jesteśmy dzisiaj blisko Niego, pragniemy innych doprowadzić do Jezusa i do Jego Kościoła, musimy czynić to w oparciu o nauczanie Jezusa zapisane na kartach Jego Ewangelii. Możemy innych pociągnąć do Jezusa tylko wtedy gdy sami będziemy Jezusa znali, kochali i naśladowali, tak jak czynił to św. Franciszek z Asyżu oraz wielu świętych i błogosławionych.

Czytajmy więc i rozważajmy codziennie Chrystusową Ewangelię! Bądźmy pilnymi uczniami Jezusa! Uczmy się dobrego chrześcijańskiego życia do samego Jezusa! Głośmy Chrystusa i Jego Ewangelię naszym bliźnim! Czyńmy to z odwagą i z wielką gorliwością, na wzór wielkich świętych franciszkańskich, jakimi byli m. in. św. Franciszek z Asyżu i św. Antoni Padewski. Amen.  
(o.R.)                    

400 lat franciszkanów

565 lat franciszkanów

we Wschowie

We Wschowie początki fundacji franciszkańskiej sięgają roku 1457, kiedy to mieszczanie i magistrat królewskiego miasta Wschowy, ofiarowali bernardynom teren pod budowę kościoła i klasztoru. W 1462 r. z ofiar mieszczan i okolicznej szlachty zbudowano kościół i klasztor pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu i św. Bernardyna ze Sieny. Klasztor początkowo należał do prowincji czesko-austriackiej.

W roku 1467 wszedł w skład nowo powstałej polskiej prowincji obserwantów. W latach 1456 – 1558, klasztor pomyślnie się rozwijał, a zakonnicy prowadzili bez większych przeszkód swoją działalność duszpasterską.

 

Czytaj dalej na temat historii klasztoru

 

 

800 lat zakonu

1W 1209 roku św. Franciszek z Asyżu założył nowy zakon w Kościele. Siebie i swoich towarzyszy nazywał braćmi mniejszymi (łac. fratres minores) - chciał przez to podkreślić, że ich życie ma polegać nie na wywyższaniu się, ale na świadomym wyborze małości (łac. minoritas), uniżoności.

2Do takiej postawy zachęcał Chrystus w Ewangelii, a Franciszek nakazał w regule praktykować życie w ubóstwie i uniżeniu. Pierwszych zakonników nazywano Pokutnikami z Asyżu, dopiero później przyjęła się nazwa franciszkanie (od imienia św. Franciszka). Do XV wieku istniał jeden zakon franciszkański.

3W wyniku uwarunkowań na tle kulturowym, historycznym, geograficznym oraz na skutek różnic w praktycznym stosowaniu reguły, w XV i XVI w. wyłoniły się istniejące do dzisiaj trzy niezależne zakony franciszkańskie: Zakon Braci Mniejszych Konwentualnych, Zakon Braci Mniejszych i Zakon Braci Mniejszych Kapucynów.

800 lat zakonu