Modlitwa w Żywym Różańcu wymaga wiary, systematyczności i wytrwałości.
Jedną z najtrudniejszych spraw, z którą człowiek musi się zmierzyć na modlitwie, oprócz lenistwa, to systematyczność i wytrwałość na modlitwie. Jakże szybko nieraz ulegamy zniechęceniu, gdy nie widzimy owoców naszych modlitw. Mamy wtedy takie wrażenie jakby Bóg nie słyszał tego o co prosimy, jakby Bóg był obojętny na nasze prośby. Gdy wydłuża się czas oczekiwania na to o co prosimy, często załamujemy się i zaczynamy szukać rozwiązań na własną rękę. W modlitwie zanoszonej do Boga potrzebna jest także wiara! Wiara jest wręcz konieczna, by wyprosić u Boga potrzebne nam czy innym łaski, by wyprosić cud!
Słyszymy dzisiaj w Ewangelii słowa Pana Jezusa skierowane do przełożonego synagogi Jaira: „Nie bój się, wierz tylko”! To krótkie zdanie Jezusa i wiara Jaira sprawiają, że jego córka zostaje wskrzeszona! Słyszymy też o kobiecie, która dwanaście lat cierpiała na różnego rodzaju krwotoki. Wiele przez te lata wycierpiała…, i to od różnych lekarzy. „Całe swoje mienie wydała na leczenie, a nic jej nie pomagało…, lecz miała się jeszcze gorzej”. A pomimo to miała w sobie jeszcze na tyle wiary, by pomyśleć: „Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa”. Tak też zrobiła...., „zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w swym ciele, że jest uleczona z dolegliwości”. Ile te osoby musiały mieć w sobie wiary, samozaparciu i wytrwałości, by doszło do uzdrowienia, do wskrzeszenia, wprost do cudów, których dokonał Jezus, dokonał Bóg!! Jakże warto w życiu pozwolić działać Jezusowi zgodnie w Jego wolą, w obliczu chorób i cierpień, a nawet w obliczu śmierci. Nie mówmy Bogu w naszych modlitwach jak ma działać.
Dzisiaj przy naszym Sanktuarium Maryjnym we Wschowie rozpocznie działalność Stowarzyszenie Żywego Różańca założone przez bł. Paulinę Jaricot. Ma to miejsce w roku gdy Stowarzyszenie Żywego Różańca obchodzi piękny Jubileusz 200.lecia istnienia. W Polsce do Stowarzyszenia Żywego Różańca należy ponad 2 miliony osób. Modlitwa w Żywym Różańcu to modlitwa w intencjach Ojca Świętego, wypraszanie Bożego Miłosierdzia przez wstawiennictwo Maryi, to krzewienie modlitwy różańcowej, a szczególnie wspieranie działalności misyjnej Kościoła.
Papież Grzegorz XVI, zatwierdzając Stowarzyszenie Żywego Różańca założone przez bł. Paulinę Jaricot, podkreślił, że: „Członkowie Różańca stanowią i powinni stanowić jedno serce i jedną duszę. (…) Każda grupa jest jak rodzina dzieci…, ścisłe ze sobą związanych i w pełni oddanych NMP, ich czułej Matce”. „Skoro Jezus Chrystus nam mówi, że Bóg wysłuchuje modlitw dwóch albo trzech, którzy gromadzą się w Jego imieniu, czyż nie można mieć nadziei, że tyle tysięcy dusz, zebranych na różańcu, zostanie wysłuchanych” – te słowa papieża Grzegorza XVI są dla nas wystraczającym argumentem do tego, aby właśnie wspólnie modlić się na różańcu w Stowarzyszeniu Żywego Różańca.
W modlitwie różańcowej tkwi wielka tajemnica i wielka moc! Dlatego Maryja bardzo prosi w swoich Objawieniach: „Odmawiajcie codziennie różaniec”! Jeżeli jednak ktoś pragnie z tej modlitwy czerpać liczne łaski, powinien z różańcem po prostu nie rozstawać się! Nie mamy różańca chwytać do ręki tylko w październiku lub gdy przychodzi jakieś nieszczęście, choroba, kataklizm, gdy coś nam w życiu nie wychodzi. Modlitwa różańcowa wymaga systematyczności i wytrwałości. Z różańcem trzeba żyć po prostu na co dzień! Odmawianie różańca bardzo pozytywnie wpływa na umocnienie wiary w człowieku i w rodzinach. Jak mawiał św. Ludwik Maria Grignion de Monfort: „Przez różaniec święty, przez jego pacierze, ja Maryję kocham, ja w Chrystusa wierzę".
Powołanie i przynależność do Stowarzyszenia Żywego Różańca jest wielką łaską ale zarazem wielkim zadaniem. Statut Żywego Różnica mówi o obowiązkach, które wynikają z przynależności do tej Wspólnoty. Ze 120 osób, które należały dotychczas do Kół Różańcowych przy naszym Sanktuarium, obecnei 35 podjęło decyzję o wstąpieniu do Stowarzyszenia Żywego Różańca, na jego zasadach i pragnie podjąć idące za tym obowiązki. Gratuluję tym osobom decyzji i odwagi! I mam nadzieję, że grono osób wstępujących do Żywego Różańca przy naszym Sanktuarium Matki Bożej Wschowskiej Pani Pocieszenia będzie się nieustannie powiększać
Bł. Paulina Jaricot chciała „uczynić różaniec modlitwą wszystkich” i „poprzez różaniec odnowić wiarę”. Podkreślała też, że „wszystkie dobra przyszły do mnie przez różaniec”. Niech to jej pragnienie skłoni nas wszystkich do jeszcze większego zaangażowania w codzienne odmawianie różańca oraz do wielkiej troski o rozwój Żywego Różańca przy naszym Maryjnym Sanktuarium Matki Bożej Wschowskiej Pani Pocieszenia. Amen.
(o.R.)




