Wartość i moc Słowa Bożego w życiu św. Franciszka z Asyżu (26.01.2026)
Wczoraj z ustanowienia papieża Franciszka obchodziliśmy w całym Kościele Niedzielę Słowa Bożego pod hasłem: „Słowo Chrystusa niech mieszka w was” (Kol 3,16). Ta papieska inicjatywa ma sprawić, że w Ludzie Bożym będzie wzrastała znajomość Pisma Świętego. Papież pragnął w ten sposób uwrażliwić cały Kościół na fundamentalną rolę głoszenia Słowa Bożego w liturgii, a także podkreślić ważność codziennej duchowej lektury Pisma Świętego.
W czasie Nadzwyczajnego Synodu Biskupów w 2008, zasadniczym przedmiotem refleksji był temat: „Słowo Boże w życiu i misji Kościoła”. Kościół podkreślił jak bardzo ważna w naszym chrześcijańskim życiu, jest codzienna formacja w oparciu o Słowo Boże zawarte w Piśmie Świętym. Dlatego zachęca ludzi wierzących w Chrystusa do codziennego karmienia się Słowem Bożym, aby relacja ze Słowem Bożym prowadziła do pogłębionej modlitwy osobistej, kształtowała sumienie (poprzez codzienny też rachunek sumienia), a także pobudzała do zaangażowania się w działalność Kościoła.
Również Papieska Intencja Apostolstwa Modlitwy do codziennej modlitwy zaproponowana na styczeń 2026r., jest prośbą: „O modlitwę Słowem Bożym”. Papież zachęca, abyśmy się modlili o to, aby modlitwa Słowem Bożym była pokarmem dla naszego życia i źródłem nadziei w naszych wspólnotach, pomagając nam budować Kościół bardziej braterski i misyjny.
Stąd zaproponowany temat katechezy: „Wartość i moc Słowa Bożego w życiu św. Franciszka z Asyżu”. Tym bardziej, że 10 stycznia br. rozpoczęliśmy, ogłoszony przez papieża Leona XIV „Rok św. Franciszka z Asyżu”, związany z wielkim Jubileuszem Osiemsetlecia śmierci św. Franciszka z Asyżu. (1226 - 2026), który potrwa do 10 stycznia 2027r.
Słowo Boże było dla św. Franciszka z Asyżu centrum życia, źródłem powołania, regułą i inspiracją w codziennym życiu. Słowo Boże kształtowało jego radykalne życie w ubóstwie i posłuszeństwie Ewangelii. Słowo Boże uczyło go miłości do Boga i do każdego bliźniego, nawet do nieprzyjaciół, a także miłości do całego stworzenia. Św. Franciszek słuchał i strzegł Słowa Bożego jako fundamentu wiary, co widoczne jest w jego pismach, a także w życiu, w którym radykalnie wcielał nakazy Pana Jezusa. Dlatego św. Franciszek często pytał Chrystusa: „Panie, co chcesz, abym czynił?”.
Bóg, który jest Miłością, pragnie zbawienia wszystkich ludzi. Dlatego nieustannie przemawia do nas ludzi, aby nas pociągnąć do siebie i doprowadzić do naszego zbawienia. Ale, aby to Słowo Boga skierowane do nas było skuteczne, musi być wysłuchane i przyjęte z wiarą. Św. Franciszek zdawał sobie sprawę, że przez Słowa zapisane na kartach Ewangelii, przemawia do niego sam Bóg w swoim Synu Jezusie Chrystusie. Dlatego z wiarą i miłością w sercu, a także z ogromną uwagą słuchał Słowa Bożego, i co bardzo ważne, był Słowu Boga bardzo posłuszny. Jak pisze Tomasz z Celano: „Jego największą troską, najżywszym pragnieniem, a także największym postanowieniem było zachowywanie świętej Ewangelii we wszystkim i zawsze”. Franciszek „nigdy nie był głuchym słuchaczem Ewangelii lecz zapamiętując to, co usłyszał, starał się wypełnić wszystko dosłownie”. Św. Franciszek słuchał Słowa Bożego jako skierowanego bezpośrednio do siebie i do własnego życia. Jak sam podkreśla w Testamencie: „Nikt nie pokazywał, co mam czynić, lecz sam Najwyższy objawił mi, że powinienem żyć według Ewangelii świętej”.
Franciszek codziennie czytał, rozważał i przeżywał Ewangelią ponieważ uważał ją za najpewniejszą przewodniczkę w swoim życiu. Można by rzec, że zapisywał ją zarówno w swoim sercu jak i w pamięci. To w trakcie słuchania Ewangelii odkrył swoje powołanie. Każdego dnia też, czytają z wiarą Ewangelię, starał się żyć zasadami Ewangelii i był wierny nauczaniu Jezusa. Św. Franciszek przypomina dzisiaj, swoim naśladowcom, a także wszystkim uczniom Chrystusa, że powinniśmy często, a najlepiej codziennie, czytać z wiarą i pobożnie Ewangelię, i ustawicznie nad nią rozmyślać. Powinniśmy również w życiu przestrzegać zawartych w Ewangelii przykazań, zasad i rad. Dla nas, podobnie jak dla św. Franciszka Ewangelia powinna być najlepszą i najpewniejszą przewodniczką w życiu.
Większość z nas posiada Pismo święte. Czasami w czasie odwiedzin kolędowych księga Pisma świętego jest wyłożona na stole obok Krzyża i wody święconej. Najczęściej jednak ta księga Pisma Świętego wygląda tak jakby była nowa i w ogóle nieużywana. Wiele katolickich rodzin wprawdzie Biblię posiada, ale bardzo mało domowników po nią sięga. Dlaczego tak się dzieje? Ta nasza niechęć do codziennego czytania Pisma Świętego, z jednej strony może wynikać z naszego lenistwa, ale może także wynikać z obawy przed zmierzeniem się z nauką i prawdą Bożą zawartą na kartach Ewangelii. Codzienna lektura Ewangelii powinna nas bowiem zmuszać do konfrontacji naszego życia z nauką i życiem Jezusa Chrystusa. A wtedy będziemy musieli w naszym życiu bardziej postawić na nasze nawrócenie, by zdecydowanie odwracać się od grzechów oraz czynić jak najwięcej dobrego, ponieważ Pan Jezus przeszedł przez ziemię dobrze czyniąc Zresztą nie można tak naprawdę wierzyć w Jezusa Chrystusa i Jego Ewangelię bez stałego nawracania się. Co też mocno w swoim nauczaniu podkreśla sam Jezus, bo gdy rozpoczyna swoją publiczną działalność, wzywa wszystkich: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. W ten sposób, podobnie jak św. Franciszek, nawracając się i czyniąc gorliwie dobro, , możemy stać się dla innych świadkami Jezusa niosącymi dobrą i radosną nowinę o Bogu, który jest Miłością oraz Dobrym i Miłosiernym Ojcem dla każdego człowieka. Takich świadków dzisiaj bardzo potrzeba!
W Ewangelii, którą św. Franciszek znał prawie na pamięć, znajdował także lekarstwo, które uśmierzało jego bóle i niepokoje. Ewangelia była dla niego naprawdę Dobrą Nowiną! To w niej szukał woli Boga, także wtedy gdy przeżywał jakieś trudne chwile i momenty niepewności. Dlatego gdy znalazł się w jakiejś trudnej życiowej sytuacji, to na modlitwie w Ewangelii, w słowach Jezusa, szukał z ufnością pomocy i wsparcia. Kiedyś do Bernarda z Quintavalle powiedział: „Wczesnym rankiem pójdziemy do kościoła, weźmiemy księgę Ewangelii i poszukamy rady od Chrystusa”.
Franciszek przez całe swoje życie miał też ogromną i szczególną cześć oraz szacunek dla księgi Pisma Świętego. Dlatego wszystkich zachęcał do szanowania świętych tekstów i ksiąg. Tomasz z Celano podkreśla, że „gdziekolwiek znajdował jakieś pismo o Bogu czy też o ludzkich sprawach, na drodze, w domu, na ziemi, podnosił je z wielkim szacunkiem i umieszczał w miejscu świętym lub przynajmniej w miejscu godnym, ze względu na to, że mogło się w tym piśmie znajdować imię Pana lub inna nazwa związana z Bogiem”. W Testamencie zapisał: „Gdzie tylko znajdę w miejscach nieodpowiednich napisane najświętsze imiona i słowa Jego, pragnę je zbierać i proszę, aby je zbierano i składano w odpowiednim miejscu”.
Wielu ludziom Pismo Święte wydaje się być niepotrzebne do życia i do wiary. Wielu próbuje wierzyć w Chrystusa, nie wiedząc tak naprawdę, kim On jest. Wiedza o Jezusie Bogu – Człowieku u wielu katolików jest znikoma. Gdy pytam dzieci na rekolekcjach…. kto jest najmądrzejszy na świecie? – odpowiadają, że Pan Bóg…., a jaka księga jest najmądrzejsza na świecie? – odpowiadają, że Pismo święte…, a z jakiego przedmiotu w szkole powinno być najwięcej korepetycji?… odpowiadają bez namysłu, że z religii!!
Św. Hieronim podkreślał, że „Nieznajomość Pisma świętego jest nieznajomością Chrystusa”. Nie można więc wierzyć w Chrystusa dopóki się Go nie pozna. Dlatego tak wielu zarówno spośród dzieci, młodzieży jak i dorosłych ma problem z wiarą w Chrystusa, bo Go w swoim życiu nie poznali, nie pokochali i nie zachwycili się Nim tak jak św. Franciszek z Asyżu.
Pismo Święte, jest niezgłębionym źródłem naszej wiedzy o Bogu i o człowieku. Dlatego dobrze jest czytać je każdego dnia. Co więcej nie bójmy się podkreślać ołówkiem lub kolorem tych fragmentów, które do nas szczególnie przemówiły, zdania do których pragniemy powracać. Wystarczy też nieraz jakaś krótka notatka, jedno lub drugie słowo, czy choćby tylko wykrzyknik lub znak zapytania. Każde takie podkreślenie i każda uwaga zapisana na marginesach Biblii będzie dowodem na to, że coraz bardziej zagłębiamy się w Słowo Boże, że ono coraz bardziej przenika nas i nasze życie.
Czytajmy też głośno Pismo Święte i módlmy się za pomocą jego lektury, do czego zachęca nas w tym miesiącu papież: „O modlitwę Słowem Bożym”.Nasz wielki poeta Juliusz Słowacki pisał w jednym z listów do swojej matki: „Często wieczorem czytam głośno rozdział z Biblii”.
Św. Franciszek z Asyżu podkreślał: „Błogosławiony ten zakonnik, który znajduje zadowolenie i radość tylko w najświętszych słowach i dziełach Pana i pociąga przez nie ludzi do miłości Boga w radości i weselu”… „…kto z Boga jest, słucha słów Bożych, my, którzy jesteśmy specjalnie przeznaczeni do służby Bożej, powinniśmy nie tylko słuchać i czynić to, co mówi Bóg, lecz strzec wszystkich ksiąg, które zawierają święte słowa Boże, po to, aby opanowało nas poczucie wzniosłości naszego Stwórcy i naszego poddaństwa wobec Niego”.
Te słowa można kierować nie tylko do naśladowców św. Franciszka, ale także do wszystkich Uczniów – Misjonarzy Jezusa Chrystusa, którzy na mocy Chrztu świętego mają być Jego świadkami pełnymi wiary, nadziei i miłości!
I warto też pamiętać, że za pobożne czytanie Pisma Świętego przez pół godziny Kościół udziela odpustu zupełnego!
Na zakończenie tej katechezy pragnę przytoczyć jeszcze słowa z kazania franciszkanina św. Jakuba z Marchii:
O przemożne i najświętsze słowo Boże! Ty oświecasz serca wiernych, posilasz łaknących, pocieszasz strapionych, szczodrze udzielasz niezliczonych dobrodziejstw naszym duszom i dajesz wzrost wszelkim cnotom. Ty wyrywasz dusze z paszczęki szatana, niesiesz usprawiedliwienie grzesznikom, a mieszkańców ziemi w niebian przemieniasz.
Kiedyż to bowiem tak obficie udziela się nam łaska Ducha Świętego? – Dzięki słowu Bożemu.
Kiedy opłakujesz swe grzechy? – Sprawia to słowo Boże.
Kiedy pozbywasz się złej woli? – Z pomocą słowa Bożego.
Kiedy uzbrajasz się w cierpliwość? – Pod wpływem słowa Bożego.
Kiedy odzyskujesz utraconą łaskę? – To dzieło słowa Bożego.
Jak poznałeś Boga? – To owoc słowa Bożego.
Jakim sposobem niegodziwcy stają się ludźmi zacnymi? – Przyczyna w słowie Bożym.
Co kładzie kres licznym przestępstwom, zabójstwom, zdradom małżeńskim i wiarołomstwu, nienawiści i wszelkim wykroczeniom? – Niweczy je słowo Boże.
Dlaczego ludy trwają nieustannie w wierze? – Na straży wiary stoi słowo Boże. Człowiek, który nie słucha słowa Bożego, upodabnia się do dzikiego zwierzęcia.
Jak wykorzenia się złe obyczaje i błędne wierzenia? – Głoszeniem słowa Bożego. To jemu świat zawdzięcza swe nawrócenie.
Jaką misję otrzymali Apostołowie? – Głoście słowo Boże!
Skąd się bierze nieustanny posiew łaski i cnoty? – Ze słowa Bożego.
Dlatego słusznie nawołuje święty Bernard: „Słuchaj słowa Bożego z zamiłowaniem, przyjmuj je ze czcią i strzeż troskliwie, zwłaszcza w tym, co się odnosi do zbawienia duszy ludzkiej, a pamiętaj, że nie jest to mowa człowieka, lecz słowo samego Boga. Zawsze bądź mu posłuszny: gdy niesie ci pociechę, gdy upomina, a także jeśli gani”.
(o.R.)




