Uroczystość Narodzenia Pańskiego (2025)

Uroczystość Narodzenia Pańskiego (2025)
Tajemnica Bożego Narodzenia, to tajemnica Boga 
       

Co takiego wydarzyło się wtedy, ponad dwa tysiące lat temu, że cały świat co roku pochyla się w tak wielkiej zadumie nad tajemnicą Bożego Narodzenia, nad tajemnicą Boga, który w cudowny sposób przyszedł na ziemię, stał się człowiekiem i zamieszkał wśród ludzi.   

Była noc… Na niebie migotały gwiazdy i patrzyły na betlejemską stajenkę, a w niej na żłóbek i leżące w nim Dziecię… Dziecię wyjątkowe…, Dziecię obiecane tysiące lat wcześniej…, Dziecię oczekiwane przez miliony ludzi... Bóg przychodzi do nas jako małe dziecko, jako niemowlę. Przychodzi bezbronny, płaczący, potrzebujący ramion swojej kochającej Matki Maryi i bezpieczeństwa zapewnionego przez Józefa.

Każde święta Bożego Narodzenia mówią nam o niezwykłej i niepojętej bliskości Boga. Przypominają nam, że to Dziecię „owinięte w pieluszki i położone w żłobie”, to naprawdę Emanuel „Bóg z nami”. Bóg przychodząc do nas jako dziecko, pragnie być blisko każdego z nas i oczekuje od nas czułej, bezgranicznej i pełnej poświęcenia  miłości do Niego. Tajemnica Bożego Narodzenia, to tajemnica Boga, który porzuca szczęście swoje w niebie i wchodzi między swój lud ukochany, ukochany przez Niego bezgranicznie, tak do końca, aż po Krzyż. Ta wyjątkowa w historii noc Bożego Narodzenia zmieniła historię świata i historię człowieka…        

Niestety w naszych czasach bardzo trudno jest odkryć prawdziwy sens świąt Bożego Narodzenia, gdyż stały się one jednym z najbardziej atrakcyjnych towarów na sprzedaż, na którym można doskonale zarobić. Nie jest dzisiaj łatwo wydobyć treść tajemnicy Bożego Narodzenia wśród kuszących do zakupów reklam, sklepowych witryn i rożnego rodzaju świecidełek.
Jak dzisiaj odkryć na nowo Boga w tajemnicy Bożego Narodzenia? Jak zobaczyć w Nowonarodzonym Dzieciątku Jezusa, Zbawiciela świata? Obawiam się, że nie uda się to siedząc przed komputerem, czy wpatrując się godzinami w telefon komórkowy. Nie odnajdziemy Go też na świecących bilbordach, w szaleńczych reklamach, czy masowo kupowanych prezentach…
Nie zrozumiemy Świąt Bożego Narodzenia, ich głębi i piękna, jeżeli nie będziemy tego pragnęli i jeżeli nie poświęcimy Jezusowi więcej naszego czasu. Aby odkryć, że to Dzieciątko narodzone w Betlejem jest naprawdę Bogiem, potrzebna jest nam także głęboka wiara i płynąca z niej miłość do Jezusa. Dlatego narodzenie Jezusa Chrystusa w Betlejem, to cudowna wieść i niewyobrażalna radość przede wszystkim dla tych, którzy wierzą w Jezusa i Jezusa kochają!

Chyba nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie radości tych pasterzy, którzy wtedy przybyli do betlejemskiej groty. Ta jedna wyjątkowa noc zmieniła ich całe późniejsze życie. Oto nagle wśród głębokiej, ciemnej nocy rozbłyska jasność i usłyszeli głos Anioła: „Zwiastuję wam radość wielką, narodził się wam Zbawiciel”, i zapewnienie Anioła: „znajdziecie niemowlę owinięte w pieluszki i leżące w żłobie”. I oni biegną do Betlejem…., i wszystko to co usłyszeli od Anioła okazuje się prawdą! Znajdują Dziecię owinięte w pieluszki i złożone w żłobie. Przy Jezusie spotykają przeszczęśliwą kobietę i przeszczęśliwego mężczyznę, spotykają Maryję i Józefa. Gdy pasterze zastają wszystko tak, jak zapowiedział im Anioł, uznają w tym Dziecięciu oczekiwanego Mesjasza i Zbawiciela, i dlatego pełni wiary padają na kolana i oddają Jezusowi pokłon.   

Moi kochani! Padnijmy więc teraz i my razem z nimi na kolana i w ciszy oddajmy cześć Nowonarodzonemu Jezusowi… Klęczymy teraz nie tylko przed Jezusem w żłobku, ale także przed Jezusem żywym i prawdziwie obecnym w tabernakulum pod postacią Chleba! To właśnie Jezus, który narodził się w Betlejem przed ponad dwoma tysiącami lat i Jezus obecny z nami w Sakramencie Eucharystii pod postacią Chleba, to największy dar jaki otrzymaliśmy od Boga z Nieba! Nie ma większego daru od daru Mszy świętej, od Komunii świętej, od Najświętszego Sakramentu. To dar tak wielki, jak wielki jest nasz Bóg w którego wierzymy, to darw którym obecny jest Jezus Chrystus! Klęcząc teraz przed Jezusem pomyśl jaki wpływ na twoje codzienne życie ma fakt, że Jezus narodził się w Betlejem? Pomyśl jakie znaczenie w twoim życiu ma Jezus obecny w Eucharystii? Pomyśl jak bardzo kochasz Jezusa? Czy kochasz spotkania z Jezusem na Mszy świętej? Ile szczęścia daje tobie przystępowanie do Komunii świętej, by Jezus był obecny w twoim sercu? Czy często przystępujesz do Komunii świętej, czy  tylko „od święta”?    (Powstańmy… usiądźmy…)                      

Moi Kochani! Jak wielką trzeba mieć wiarę, by uwierzyć w ten niesamowity cud, który wtedy stał się w Betlejem, gdy Bóg stał się Człowiekiem! Jak wielką trzeba mieć wiarę, aby uwierzyć w ten cud, który dzieje się na naszych oczach w czasie każdej Mszy świętej, gdy Chleb przemienia się w Ciało Jezusa, a Wino w Jego Krew! Oto wielkie tajemnice naszej wiary: tajemnica Betlejem, tajemnica Eucharystii, tajemnica Boga żywego! 

Zauważmy, że Bóg przychodząc w swoim Synu na ten świat, nikomu się nie narzuca. Nie narzucał się wtedy mieszkańcom Betlejem, którzy nie otworzyli dla Niego drzwi swoich domów. Nie narzuca się i dzisiaj, gdy kolejny raz przychodzi w tajemnicy Bożego Narodzenia. Nie narzuca się gdy przychodzi w tajemnicy Eucharystii. Jeżeli ktoś nie potrzebuje spotkań z Jezusem na Mszy świętej, nie potrzebuje Jego obecności w swoim życiu, nie pragnie Jezusa w swoim sercu w Komunii świętej, to Jezus-Bóg nikogo do tego nie zmusi!   

Ale okazuje się, że nie tylko my potrzebujemy Boga, ale Bóg potrzebuje także nas! Jezus potrzebuje naszej bliskości, byśmy poczuli Jego miłość! Jezus potrzebuje naszej bliskości, by On poczuł naszą miłość do Niego! Bóg naprawdę pragnie naszej bliskości i miłości! Więc otwórzmy przed Jezusem nasze serca i uczyńmy z naszych serc kołyskę dla Dzieciątka Jezus. Niech w chłodzie tego świata Jezus poczuje w naszych sercach ciepło naszej miłości i naszą szczerą wdzięczność za Jego Boże Narodzenie, za Jego obecność w Eucharystii i za Jego miłość do każdego z nas!

Niech cud Bożego Narodzenia w Betlejem i cud Eucharystii, który dzieje się na ołtarzu w czasie każdej Mszy świętej, ożywi i umocni naszą wiarę, niech umocni miłość w waszych małżeństwach i rodzinach. niech sprawi, że Jezus Chrystus i Eucharystia staną się dla każdego z nas największym Skarbem, jaki Dobry i Miłosierny Bóg ofiarował nam z samego Nieba! I pamiętajmy co powiedział św. Carlo Acutis, że Eucharystia, Msza święta, Komunia święta, to autostrada do Nieba! Więc jedźmy tą autostradą do Nieba, często uczestnicząc we Mszy świętej, często przyjmując Komunię święta i często adorując Najświętszy Sakrament. Amen.
(o.R.)

400 lat franciszkanów

565 lat franciszkanów

we Wschowie

We Wschowie początki fundacji franciszkańskiej sięgają roku 1457, kiedy to mieszczanie i magistrat królewskiego miasta Wschowy, ofiarowali bernardynom teren pod budowę kościoła i klasztoru. W 1462 r. z ofiar mieszczan i okolicznej szlachty zbudowano kościół i klasztor pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu i św. Bernardyna ze Sieny. Klasztor początkowo należał do prowincji czesko-austriackiej.

W roku 1467 wszedł w skład nowo powstałej polskiej prowincji obserwantów. W latach 1456 – 1558, klasztor pomyślnie się rozwijał, a zakonnicy prowadzili bez większych przeszkód swoją działalność duszpasterską.

 

Czytaj dalej na temat historii klasztoru

 

 

800 lat zakonu

1W 1209 roku św. Franciszek z Asyżu założył nowy zakon w Kościele. Siebie i swoich towarzyszy nazywał braćmi mniejszymi (łac. fratres minores) - chciał przez to podkreślić, że ich życie ma polegać nie na wywyższaniu się, ale na świadomym wyborze małości (łac. minoritas), uniżoności.

2Do takiej postawy zachęcał Chrystus w Ewangelii, a Franciszek nakazał w regule praktykować życie w ubóstwie i uniżeniu. Pierwszych zakonników nazywano Pokutnikami z Asyżu, dopiero później przyjęła się nazwa franciszkanie (od imienia św. Franciszka). Do XV wieku istniał jeden zakon franciszkański.

3W wyniku uwarunkowań na tle kulturowym, historycznym, geograficznym oraz na skutek różnic w praktycznym stosowaniu reguły, w XV i XVI w. wyłoniły się istniejące do dzisiaj trzy niezależne zakony franciszkańskie: Zakon Braci Mniejszych Konwentualnych, Zakon Braci Mniejszych i Zakon Braci Mniejszych Kapucynów.

800 lat zakonu