Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi (2026)
Galileusz został zapytany przez zakonnika: „Ile masz lat?” Odpowiedział ciekawie: 8 a może 10. Zdziwiony mówi: „Ty jesteś już starcem, a mówisz, że masz 8 albo 10 lat. Galileusz wytłumaczył tak: „to, co przeżyłem tych lat już, nie mam a mam tyle, co przede mną”. Mamy już Nowy Rok.
Zacznijmy ten rok w imię Boże.
„W imię Boże!” – tak mówili nasi przodkowie, gdy rozpoczynali jakąś pracę albo gdy wyruszali w drogę. Jako chrześcijanie rozpoczynamy nowy rok i nowe dni w imię Boże. Nie wiemy, jaki będzie ten rok. Zatroskani pytamy, co przyniesie nam i naszym rodzinom, co zmieni w naszym społeczeństwie i w świecie. Jeśli w imię Boże przyjmiemy cierpienie tak samo, jak i radość, to możemy być pewni, że także i ten rok będzie rokiem błogosławionym, pobłogosławionym przez Boga. Albowiem wspomożenie nasze w imieniu Pana, który we wszystkim ukazuje nam swoje pogodne oblicze!
I z imieniem Maryi na ustach wyruszali Rycerze, broniąc naszej Ojczyzny, śpiewając: „Bogurodzica dziewica, Bogiem sławiena Maryja…usłysz głosy, napełń myśli człowiecze. Słysz modlitwę…
Pewien młody zakonnik opowiedział historię swojego życia. Kiedy był maleństwem, matka go zostawiła. Rodzice się rozstali. Będąc młodzieńcem, znalazł w rzeczach ojca obrączkę swojej mamy. Pojechał do Częstochowy i zostawił ją Maryi, zwracając się do Niej słowami: „Maryjo znajdź mi moją mamę”. Minęły lata, został kapłanem i pewnego dnia jego mama przechodziła blisko ich mieszkania. Jego ojciec zawołał ją, aby weszła do mieszkania. Z oporem, ale weszła, później już została na zawsze. I tak Maryja odnalazła mu matkę. Modlitwa przekształciła jego samotność, lęk w ufność, że Maryja może jemu pomóc. Maryja zachowywała wszystko i rozważała w swoim sercu, czytamy w dzisiejszej Ewangelii. To zachęta, abyśmy nie działali w życiu pochopnie, mieli czas na rozważanie, kontemplację i znaleźli czas, aby z ufnością uciec się do pomocy Matki.
Rok 2025 z pewnością nie był łatwy dla wielu z nas. Co powiesz na to, żeby na rok 2026 poprosić o szczególne wsparcie z nieba?
W zgromadzeniu św. Faustyny – Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia – istnieje tradycja losowania patrona na nowy rok. Odbywa się ono 1 stycznia. Jak wygląda? Oddajmy głos samej siostrze Faustynie:
U nas jest zwyczaj w Nowy Rok wyciągać sobie patronów szczególnych na cały rok. W czasie medytacji obudziło mi się jedno z takich tajnych pragnień: żeby Jezus Eucharystyczny był mi szczególnym patronem i na ten rok – jak dawniej. Jednak tając się przed swym Umiłowanym z tym pragnieniem, mówiłam z Nim o wszystkim z wyjątkiem tego, że Go chcę mieć za patrona. Kiedy przyszłyśmy do refektarza na śniadanie, po przeżegnaniu zaczęło się ciągnienie patronów. Kiedy się zbliżyłam do obrazeczków, na których są napisani patroni, wzięłam bez namysłu, jednak nie czytając zaraz, chciałam się przez parę minut umartwić. Wtem słyszę głos w duszy: Jestem twoim patronem, czytaj. W tej chwili spojrzałam na napis i przeczytałam: Patron na rok 1935 – Najświętsza Eucharystia. Serce mi zadrgało z radości i wysunęłam się potajemnie z grona sióstr i poszłam przed Najświętszy Sakrament, chociaż na krótką chwilę i tam dałam uczuciom serca mego folgę - Dzienniczek, 360.
Inna metoda możemy wypisać różne cnoty na kartkach, wylosować jedną i w tym roku nad tym pracować.
Czego możemy sobie życzyć na ten Nowy Rok?
Pewnego dnia stary przyjaciel Tołstoja, który w przeciwieństwie do Tołstoja, żył w komforcie i luksusie, powiedział do niego: „Jaki jest sens tego zatroskania biednymi? Co cię obchodzą inni? Powinieneś myśleć o sobie!" Na to odpowiedział Tołstoj: „Jeśli czujesz ból, żyjesz, ale jeśli czujesz ból innych, jesteś człowiekiem". „Nie mów mi o religii, dobroczynności, miłości", mawiał: „ale pokaż mi religię w swoich działaniach".
Patrząc na Maryję, przeżyjmy ten rok w pięknym człowieczeństwie, patrząc na miłość Matki Maryi do Jej syna i do każdego z nas.
Już jutro udamy się z kolędą, czyli z odwiedzinami duszpasterskimi w naszej parafii, aby zanieść Boże błogosławieństwo.
Czym ono jest?
Błogosławieństwo: Najogólniej mówiąc, jest ono darem Bożym udzielonym człowiekowi, chroniącym go od licznych niebezpieczeństw ciała i duszy. Z tego wynika, że Bóg strzeże, udziela łaski i obdarza człowieka prawdziwym pokojem. Te dobrodziejstwa stanowią o szczęściu człowieka w porządku doczesnym, tutaj na ziemi. Gdy człowiek będzie miał zapewnione te trzy dobrodziejstwa tj. zabezpieczenie od zagrażającego zła, łaskawość Bożą i prawdziwy pokój, to może być wówczas przekonany w stu procentach, że Bóg go nigdy nie opuści, nawet w najtrudniejszej sytuacji. I oto będziemy się modlić z Wami podczas tegorocznych odwiedzin.
Módlmy się za siebie wzajemnie, aby ten czas podarowany nam przez Boga był dla nas zbawienny, abyśmy mogli radować się wzajemną miłością i pokojem, o który tak zabiegał św. Franciszek z Asyżu.
Pragnę złożyć wszystkim tu obecnym życzenia słowami, które wypowiadał mój ojciec, przynosząc do mieszkania snopek owca, mówił nam: „Na szczęście, na zdrowie z tymi świętami, abyście te przeżyli i drugich doczekali”. I tego z serca Wam życzę. Amen.
(o.K.)




